Vaporwave, czyli nostalgia niskiej jakości

Od pewnego czasu internetowe serwisy dotyczące kultury, sztuki, a przede wszystkim muzyki, zaczął obiegać powtarzający się niczym mantra termin „vaporwave”, podczas gdy mało kto był w stanie jasno wytłumaczyć do czego ów się odnosi. Jedni znawcy twierdzili, że to najmodniejszy odłam muzyki elektronicznej, inni, że to jedynie określenie porządkujące pewien nurt kolorowych memów odwołujących się do estetyki przełomu lat 80-tych i 90-tych XX w. Po kilku latach od największego zainteresowania tą kwestią można już z dystansem stwierdzić, że jedni i drudzy mieli rację.

Jednym słowem – retro
Obecnie przyjmuje się, że Vaporwave to nazwa całego nurtu w sztuce, który zaczął być widoczny w Internecie w okolicach 2011 roku. Jego nazwa nawiązuje do określenia „vaporware”, oznaczającego program komputerowy wycofany z dystrybucji i trzeba przyznać, że dla omawianego nurtu jest to nazwa bardzo trafiona. Jego kwintesencją jest bowiem nostalgia za stylistyką retro, związaną zwłaszcza z rozwojem pierwszych komputerów osobistych, gier video oraz pstrokatej mody, jaka wyraźnie zaczęła dominować pod koniec lat 80. Artyści tworzący w duchu Vaporwave to najczęściej osoby kojarzące ów okres z przeszłości z beztroską dzieciństwa i to właśnie sentymentalny duch i próba odtworzenia owej kolorowej rzeczywistości na swój własny sposób uznać można za credo tego gatunku. W jaki jednak sposób założenia te znajdowały swoje odzwierciedlenie w muzyce i sztukach wizualnych?

Obróbka odpadów kultury
Ulubionym przez twórców Vaporwave surowcem stały się fragmenty starych reklam telewizyjnych i prasowych, zapomnianych piosenek o nikłej jakości artystycznej oraz wszystko, to co normalnie postrzega się jako nieistotne elementy trzeciego planu, czy wręcz śmieci. Ale to właśnie z nich zaczęły powstawać nowe dzieła, uznane ostatecznie, za ważne zjawisko w sztuce XXI wieku. Idea przetwarzania „odpadków” nie była zresztą niczym nowym – tego typu podejście do twórczości doskonale znane było dzięki chociażby dadaistom już w pierwszych dekadach XX wieku. Podobnie jak ich protoplaści, twórcy Vaporwave generują więc przede wszystkim kolaże, czy to muzyczne czy dźwiękowe, stanowiące same w sobie zupełnie nową jakość.

Warto wspomnieć, że do dziś wiele osób uznaje Vaporwave za sztuczny twór wymyślony w odmętach internetowych forów zrzeszających muzycznych snobów, aby zakpić z szukających na siłę nowości dziennikarzy muzycznych. Nawet jeśli faktycznie tak było, na co nie ma przekonujących dowodów, to ów żart niewątpliwie wymknął się spod kontroli, zyskując całą rzeszę oddanych fanów próbujących wydobyć nową jakość z zapomnianych reliktów przeszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *