Teatr

Nowy spektakl Tadeusza Słobodzianka – „Niedźwiedź Wojtek”

Wielbicieli nietuzinkowego teatru Tadeusza Słobodzianka – jego najnowsza propozycja może nieco zaskoczyć. Tym bardziej warto wybrać się do warszawskiego Teatru Dramatycznego – na Scenie Przodownik gościć będzie bowiem „Niedźwiedź Wojtek”. Najbliższe spektakle – w grudniu (ostatni – 31 grudnia 2016 r., kolejne – od 7 stycznia 2017 r.).

Na język sceny dramat Słobodzianka przenieśli: Ondrej Spišák – reżyser, Ewa Słobodzianek – drugi reżyser, Inna Iberszer – chorograf, Piotr Łabonarski – kompozytor.
Obsada: Marek Gawroński, Eryk Kulm, Kamil Mróz, Michał Piela (w roli tytułowej), Kamil Pruban oraz Kamil Siegmund, Sebastan Skoczeń.

Historia niedźwiedzia Wojtka to jedna z najbardziej inspirujących opowieści o przyjaźni człowieka i dzikiego zwierzęcia.

Wojtek do niedawna „tkwił” w pewnym zapomnieniu i co ciekawe – więcej na jego temat mówiło się we Włoszech, czy w Szkocji – krajach, które znalazły się bezpośrednio na zadziwiającym szlaku jego wędrówki.

Na szczęście, wiele podjętych niedawno międzynarodowych inicjatyw, przywróciło pamięć o bohaterskim niedźwiedziu również w Polsce… Wojtek był przecież polskim żołnierzem, który przeszedł cały szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego dowodzonego przez generała Władysława Andersa.

Wojtek wspomagał polskich żołnierzy również podczas najsłynniejszej bitwy – pod Monte Cassino – okazał się bardzo pomocny – przy noszeniu amunicji i taki też jest najsłynniejszy wizerunek Wojtka. Plakietka z niedźwiedziom niosącym ładunek stała się wizytówką Korpusu.

Wojtek był syryjskim niedźwiedziem zaadoptowanym przez polskich żołnierzy. Towarzyszył im w: Iranie, Iraku, Syrii, Palestynie, Egipcie, we Włoszech i podobnie jak oni zakończył swoją wojenną historię w Szkocji. Podzielił los Polaków, którzy nie mogli po wojnie wrócić do zniewolonej Polski.

Dzielny i przyjacielski żołnierz Wojtek zakończył życie w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu. Do końca pamiętał język polski. Choć został niekwestionowaną gwiazdą edynburskiego zoo – tęsknił za wolnością, którą utracił, podobnie jak jego polscy przyjaciele.

Ta historia porusza serca, przekracza granice – i te fizyczne, i mentalne. To wspaniały „materiał” również na scenę!