Inne

Historia z obrazem w tle

To był bardzo duży i stary dom, pełen antyków i dzieł sztuki. Babcia bardzo była dumna ze swojej kolekcji i najlepiej czuła się u siebie, wśród staroci. „Stare pasuje do starego” – mawiała. Pewnie coś w tym było i nie było się czego czepiać, dopóki mieszkała sama.

Miło było wpadać do niej na obiad czy herbatkę i pogawędzić o tym, jak to było kiedyś. Ale później powstał pomysł, żeby Kasia zamieszkała u niej na czas studiów. Bo przecież będzie miała blisko na uczelnię, a po co płacić obcym ludziom za jakąś stancję, albo co gorsza za wspólne mieszkanie z innymi studentami, wiadomo, że takie towarzystwo raczej odciąga od nauki. Kasia miała mieszane uczucia, właśnie niedawno była w odwiedzinach u swojej kuzynki w mieszkaniu studenckim, a tam wszystko tak nowocześnie urządzone, szwedzkie białe meble, obrazy na płótnie. Właśnie te obrazy spodobały jej się najbardziej, te motywy, kolory. Tak bardzo się różniły od babcinych antyków! Kasia uwielbiała babcię, ale co innego jest spędzić ze sobą niedzielne popołudnie, a co innego dostosowywać się do siebie na co dzień i znosić swoje przyzwyczajenia. Ustaliły, że to będzie na próbę. Babcia miała świadomość, że może być trudno, przecież tyle lat mieszkała sama, nie musiała się o nikogo martwić, żyła swoim życiem, przyjaciółki wpadały od czasu do czasu na brydża, czasem ją odwiedził jakiś absztyfikant, o czym nie opowiadała rodzinie. Ale była przecież dorosła, miała prawo do swoich wyborów. A co jeśli Kasia będzie krzywo patrzyła na te odwiedziny? Będzie musiała ją jakoś przygotować. A tymczasem wnuczka zaczęła od czegoś zupełnie innego. Zapytała, czy będzie mogła nieco przemeblować w swoim pokoju i czy będzie mogła zamiast antyków powiesić obrazy na płótnie, które były nowoczesne i tak bardzo jej się podobały. Babcia nie była zadowolona, wolała, żeby w mieszkaniu panował równy wystrój, ale z drugiej strony wiedziała, że musi iść na kompromis, bo inaczej Kasia nie będzie chciała z nią mieszkać. Zgodziła się i zastanawiała się, jak przygotować wnuczkę na wizytę absztyfikanta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *